Parki w Utah po zmroku: nocne wędrówki, skorpiony i kajaki
Słynne parki narodowe w Utah latem przyciągają tłumy, ale po zachodzie słońca robi się w nich zupełnie inaczej. Coraz więcej atrakcji przenosi się na noc: od wędrówek przy świetle księżyca po polowanie na świecące skorpiony. Relacja z tygodniowej podróży pokazuje, jak wygląda ten mniej znany sposób zwiedzania.
Dlaczego noc w Utah ma sens
Południowy Utah to region pięciu parków narodowych, nazywanych Mighty 5: Zion, Arches, Canyonlands, Capitol Reef i Bryce Canyon. W środku lata bywa tam bardzo gorąco i tłocznie. Sam Zion odnotował w czerwcu, lipcu i sierpniu 2026 roku ponad 1,4 mln odwiedzających, a Arches ponad 445 tys. Po zmroku temperatura spada, a większość turystów wraca na kempingi i do moteli.
Wszystkie pięć parków ma certyfikat parku ciemnego nieba, a Utah ma podobno najwięcej certyfikowanych miejsc tego typu na świecie (International Dark Sky Places). Nic dziwnego, że parki coraz chętniej rozwijają ofertę nocną. W tej podróży autorka z przyjaciółką w ciągu tygodnia odwiedziły cztery parki narodowe i trzy stanowe. Za dnia wybierały spokojne spacery, a energię oszczędzały na wieczór.
Capitol Reef: łuk skalny przy księżycu
Wędrówkę zaczęto około 21:00, dwie godziny po zachodzie słońca, z przewodnikami z firmy Western Whiptails Adventures. Cel to Hickman Bridge, naturalny łuk z piaskowca. Trasa liczy 1,8 mili (ok. 2,9 km) w obie strony, w dzień zajmuje około 1,5 godziny i kończy się krótką wspinaczką. Nocą uczestniczki najbardziej zapamiętały ciszę, bo bez tłumu skały nie niosą echa głosów.
Po drodze przewodnicy pokazali mało znane petroglify i miejsce, w którym lud Fremont przechowywał kukurydzę. Przy rosnącej wysokości dały o sobie znać lęk wysokości i wyobraźnia podsuwająca urwiska poza kręgiem latarki. Na płaskim odcinku wystarczyło zgasić światło, by oczy przywykły do mroku. Prawie pełny księżyc świecił tak jasno, że obok niego widać było setki gwiazd. Jak powiedział przewodnik Samuel Francis: „Krajobraz Capitol Reef nocą nabiera zupełnie innego charakteru”. W parku żyją m.in. nietoperze, szczuroskoczki, lisy, muflony kanadyjskie i jelenie mulaki, z których wiele jest aktywnych nocą.
Dead Horse Point i Sand Hollow: skorpiony oraz pełnia na wodzie
Park stanowy Dead Horse Point słynie z widoków na czerwone kaniony, ale program wieczorny jest równie bogaty. Wliczone w bilet za 20 dolarów są m.in. poszukiwanie skorpionów, obserwacje gwiazd, spacery o zachodzie słońca i prelekcje o astronomii. Zajęcia zaczynają się zwykle około 20:00, a park zamyka się o 22:00. Program nocny wprowadzono do stałego kalendarza w 2015 roku w ramach starań o status Dark Sky.
Skorpiony są biofluorescencyjne, więc w świetle UV świecą na niebiesko. Grupa kilkunastu osób, od dzieci po dorosłych, dostała specjalne latarki. Pod koniec września sezon dobiega końca, bo robi się zbyt zimno, a mimo to po kilku minutach jedno z dzieci wypatrzyło okaz. Ranger zapewnił, że w trakcie takich spacerów nikt jeszcze nie został użądlony.
Na koniec wyprawa trafiła do Sand Hollow State Park koło miasta Hurricane, około 25 mil od Zion. Od dwóch lat działa tam comiesięczny rejs kajakowy w pełni księżyca, od kwietnia do września, zależnie od pogody. Start jest o wschodzie księżyca, tu tuż po 19:00. Czasem na wodzie pływa jednocześnie nawet 30 kajaków i desek SUP. Plan nocnego canyoningu w Zion pokrzyżowała pogoda.
Co z tego wynika dla polskiego podróżnika
Dla większości Polaków to wyprawa na drugą półkulę, więc praktyczny wniosek jest taki: warto sprawdzić z wyprzedzeniem harmonogram programów nocnych i godziny otwarcia konkretnego parku. Oferta zależy od sezonu. Skorpiony pojawiają się głównie w cieplejszych miesiącach, a rejsy w pełni księżyca tylko do września. Do tego dochodzą zwykłe formalności podróży do USA.
Podobne doświadczenia można mieć bliżej. W Polsce też są miejsca o certyfikowanym ciemnym niebie, m.in. w Bieszczadach i Górach Izerskich. Nocna wędrówka wymaga jednak rozsądku: latarki, odpowiedniego ubrania i najlepiej towarzystwa lub przewodnika, zwłaszcza na trasach z przewyższeniami.
Źródło: Condé Nast Traveler – „The Wonder—and Weirdness—of Exploring a National Park in the Dark”



